O tym, że istnieje świadczą tylko 3 nagrania z podwodnych kamer. To pierwszy przypadek w historii by istnienie nowego gatunku potwierdzono tylko na podstawie nagrań wideo.

Pierwszy raz żebropława uchwyciła kamera robota Deep Discoverer w 2015 roku. Naukowcy z Narodowej Agencji Oceanów i Atmosfery z siedzibą w Waszyngtonie otrzymali wysokiej jakości nagranie i na jego podstawie rozpoczęli prace nad poznaniem nowego zwierzęcia. Jak sami zaznaczają przy potwierdzeniu istnienia nowego gatunku tylko na podstawie nagrania wideo pospiech nie jest wskazany. Dzięki uchwyconemu na głębokości 4 tysięcy metrów nagraniu badaczom udało się szczegółowo opisać budowę ciała żebropława. Naukowcy nie mieli możliwości wyłowienia stworzenia, ponieważ okno czasowe na przeprowadzenie eksperymentów już się zamknęło. Co więcej zwierzęta z gatunku galaretowych jak meduzy czy żebropławy ulegają rozkładowi szybko po wyjęciu z wody.

Duobrachium sparksae

Prowadząc badania u wybrzeża Portoryko udało się uchwycić żebropława trzykrotnie. Jak wspomina jeden z badaczy NOAA Mike Ford “To piękny i unikalny organizm. Zebraliśmy materiały wideo i opisaliśmy to, co na nich zobaczyliśmy. Zestawiliśmy to z historyczną wiedzą o żebropławach i stało się jasne, że mamy do czynienia zarówno z nowym gatunkiem, jak i rodzajem zwierzęcia”. Odkryty żebropław ma długie macki i wykonuje nimi specyficzne ruchy. Wygląda jak balon przyczepiony dwoma linami do dna morskiego, tak by utrzymywać niezmienną wysokość. Badacze podkreślają, że kwestia nowego żebropława jest daleka od zamknięcia. Pozostaje wiele niewyjaśnionych cech zwierzęcia, jak na przykład jego rola w ekosystemie.

Fot. Jeremy Bishop/Pexels

Napisz komentarz