We Włoszech archeolodzy odkryli ciała pana i niewolnika zabitych przez fale uderzeniową Wezuwiusza.

W 2018 roku włoscy archeolodzy wydobyli ciała obu mężczyzn spod dwumetrowej warstwy popiołu wulkanicznego. Teraz dzięki nowym technologiom udało się zidentyfikować kim byli. Badacze wykorzystali znaną od 200 lat technologię wypełniania komór po ciała płynną kredą i ustalili dokładne ułożenie osób oraz fałdy ich ubrań. Przeprowadzone prace pozwoliły odtworzyć ich losy oraz poznać ich tożsamość. Wiadomo, że straszy z mężczyzn był ubrany w klasyczną tunikę, przepasaną szarfą, natomiast młodszy miał strój typowy dla sługi czy niewolnika, czyli wełnianą tunikę. Naukowcy zdiagnozowali, że starsza z ofiar była lepiej odżywiona, sprawna fizyczna, a jego kręgosłup nie był uszkodzony od noszenia ciężarów. U młodszego z mężczyzn wykryto kompresje kręgów w kręgosłupie, co wskazuje na to, że zajmował się ciężką pracą fizyczną oraz zmiany w kościach i uzębieniu.

Jak zginęli mężczyźni?

Zdaniem badaczy niewolnik i jego pan przeżyli pierwszą nocną erupcję i nad ranem próbowali uciec z podziemnego schronu. Kryptoportyk, w którym się ukrywali zawalił się pod wpływem drugiej erupcji wulkanu Wezuwiusz, a mężczyźni zginęli pod powierzchnią załamanego stropu budynku. O takim przebiegu wydarzeń świadczą szczątki farby pokrywające sklepienie pomieszczenia obok kryptoportyku znalezione przy głowie starszego z mężczyzn. Górna część luksusowa willi na przedmieściach Pompejów, której podziemia stały się grobem dla niewolnika i pana oraz jego trzech koni, została zniszczona przy pierwszej fali uderzeniowej wywołanej erupcją wulkanu. Badacze z archeoparku w Pompejach twierdzą, że gdy nad ranem Wezuwiusz wybuchł ponownie, fala uderzeniowa nadeszła ze wszystkich kierunków i ukryci ludzie nie mieli szans na przeżycie.

Fot. Duotone/Pixabay

Napisz komentarz