Mówi się, że strach jest sprzymierzeńcem wojownika. To dzięki niemu mózg staje się czujny i uważny na wszystkie bodźce zewnętrzne. Jednak w pewnych sytuacjach strach potrafi być paraliżujący. Dlaczego się boimy? W tym artykule odpowiadamy na to pytanie.

Dlaczego się boisz?

Wszystko, co nowe i nieznane budzi lęk i strach. Emocje te towarzyszą Ci niemal od urodzenia. Odczuwa je już niemowlę, które płaczem oznajmia rozłąkę z mamą. Z czasem strach i lęk ewoluują. Zaczynasz się bać również innych rzeczy – ciemności, burzy, obcych ludzi, samotności. Kolejne lata zapełniają listę, która mieści w sobie coraz więcej rzeczy, przed którymi wolałbyś się ukryć, choć to przecież Ty nadajesz każdemu wydarzeniu w Twoim życiu znaczenie.

Nie taki strach straszny

Choć uznajemy strach za negatywną emocję, w rzeczywistości ma on dla Twojego życia i Twojej psychiki istotne znaczenie. Już zapewne nie raz przekonałeś się, że potrafi w sytuacjach ekstremalnych uchronić Cię od przykrych konsekwencji. Tak było zawsze – poczucie strachu miało chronić ludzkość przed wieloma groźnymi zdarzeniami. Czy się udało? No cóż, gdyby było inaczej, czy dziś byłbyś w miejscu, w którym jesteś? Czy stałbyś nad górską przepaścią bez obaw o życie, albo bez bólu wkładał dłoń w płomień ognia? Oto więc odpowiedź na pytanie dlaczego się boisz – odczuwany strach jest reakcją obronną, chroniącą Cię przed wieloma zagrożeniami.

Oczywiście nie zawsze są to zagrożenia realne, czasami sam stajesz się więźniem swoich przekonań. Dajesz sobie przykleić łatkę tego, który „boi się wszystkiego” lub, używając słów Alberta Camusa: „zawsze znajdzie odpowiednią wymówkę dla braku odwagi”.

Fot. Andrea Piacquadio/Pexels

Współczesny świat

Współczesny świat nie szczędzi Ci powodów do obaw. Wzrasta liczba rzeczy, których się boisz i liczba powodów, które ten strach potęgują. Być może jest wśród nich wizja utraty pracy, rozłąka z partnerem, śmierć bliskiej osoby, a może zupełnie inna kwestia zajmuje Twoje myśli i budzi niemiłe odczucia… Bo przecież ludzie nie boją się tylko spektakularnych wydarzeń. Wśród obaw prym wiodą zwykłe, codzienne sprawy, takie jak wymagający szef, plotkujący współpracownik, wystąpienie publiczne, natłok obowiązków, brak czasu. Sam wiesz najlepiej, że strach może mieć wiele twarzy. Może nie tylko stanowić pokłosie tego, czym obdarzyła Cię matka natura, ale również wskazywać na konsekwencje Twoich czynów czy życiowych wyborów. Nieraz zdarza się, że całkowicie niegroźna z pozoru sytuacja urasta w Twoich oczach do rangi zagrożenia, a Twoja podświadomość podpowiada Ci – bierz nogi za pas i uciekaj jak najdalej. Cóż, źródłem Twojego lęku jest Twój mózg i to w nim należy szukać przyczyn niewspółmiernego do zaistniałej sytuacji – strachu.

Strach strachowi nierówny

Wśród wielu teorii strachu i wielu podziałów tego terminu jeden z całą pewnością wybija się na prowadzenie, a dotyczy on strachu biologicznego, społecznego, moralnego oraz strachu dezintegracyjnego. Pierwszy z nich ujawnia się, gdy coś zagraża Twojemu zdrowiu bądź życiu. Przyznaj szczerze, co czułeś, spacerując wieczorem ciemną ulicą?  Drugi natomiast dotyczy relacji z innymi ludźmi. Trzeci obniża Twoją pewność siebie i budzi wyrzuty sumienia. Czwarty rodzaj powstaje, gdy zachwiana zostaje równowaga między Tobą a środowiskiem, w którym żyjesz. Być może Ty też boisz się zmian, które nadeszły lub dopiero mają nadejść?

Jak działa strach?

Z pewnością często czułeś się wyczerpany, zmęczony, pozbawiony sił witalnych. To cena, którą płacisz za strach. Do tego dochodzi niepokój, napięcie mięśni, gonitwa myśli wokół niebezpieczeństwa, którego wyczekujesz. Masz poczucie, że coś na pewno się zdarzy, że za moment stanie się coś, co przygniecie Cię do ziemi. Ciało migdałowate zlokalizowane w Twoim mózgu w mgnieniu oka wykrywa wszystkie te bodźce o znaczeniu emocjonalnym, które mogą świadczyć o zagrożeniu, a podwzgórze natychmiast aktywuje tryb „walcz lub uciekaj”. Twój organizm przepełnia hormon strachu, walki i ucieczki, czyli mówiąc prościej – adrenalina. Naczynia krwionośne się kurczą, rośnie ciśnienie krwi, przyspiesza akcja serca, oddech staje się szybszy…

Lubisz się bać

Jak już wiesz – boisz się, ponieważ to naturalna reakcja Twojego organizmu (fizjologiczna, emocjonalna, poznawcza), która stanowi sygnał ostrzegawczy o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Dzięki temu możesz szybko zareagować, przygotowując się na potencjalne zagrożenie. Czasami jednak dochodzi do sytuacji, w której Ty sam stymulujesz chęć przeżywania lęku i strachu, a także sam kontrolujesz jego poziom. Brzmi niedorzecznie? Niekoniecznie, zważywszy na fakt, jak często i chętnie sięgasz po książki, a może filmy, które swoją treścią budzą grozę. Kto z nas nie oglądał horrorów czy nie zaglądał w wesołych miasteczkach do domów strachu? Dlaczego w takich sytuacjach lubisz się bać? Być może lubisz czuć tę wyjątkową ekscytację, której dostarczają Ci skoki adrenaliny, a może, przeżywając negatywne emocje, bardziej doceniasz pozytywne aspekty życia lub doznajesz katharsis, które uwalnia Cię od nagromadzonego napięcia? Każdy sposób na rozładowanie napięcia będzie dobry, jeśli tylko da Ci upragnioną ulgę i przeświadczenie, że odsuwa myśli od tego, co negatywne. 

Fot. ra2 studio/Adobe Stock

Napisz komentarz